Z powrotem do Kazachstanu, granica i kima na polu (Kirgistan #5)

Trasa z Biszkeku do Szu w Kazachstanie wiedzie po starych traktach jedwabnego szlaku. Wspominam ciutkę na tem temat w tym odcinku. Jak pewnie zauważyliście w poprzednich odcinkach, zawsze zaczyna się od jakiegoś jedzenia, a kończy na piwerku. Jazda sama w sobie bywa miejscami nudna. Nie jest tak, że podróżowanie jest zawsze ciekawe i cały czas się coś dzieje. Gdy do przejechania jest 50 kilometrów po totalnym zadupiu, gdzie nie ma absolutnie nic przykuwającego uwagę, jedzenie stanowi jedną z podstawowych motywacji w tym całyk cyklu myślowo-jezdnym. No poza muzyczką, podcastami albo przyśpiewkami. Tak więc nie dziwcie się o częstym wspominaniu jedzenia:) A, w tym odcinku przekraczamy ponownię granicę do Kazachstanu i jedziemy w stronę Szu, by przedostać się przez suchy step Kazachstanu pociągiem.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *